Wywiad z Adamem ze strony Empikultura!

Płyta wydłubana placami - wywiad z Adamem Nowakiem

Skąd i dokąd. Dwa pytania na pozór, chociaż tak naprawdę jedno. O cel. O sens podróży, którą wszyscy odbywamy. Dlaczego tytuł nowej płyty Raz, Dwa, Trzy brzmi “Skądokąd”?

Prawdopodobnie właśnie dlatego, że Adam Nowak szukając nowego języka, nowej formuły przekazywania swoich spostrzeżeń dotarł do miejsca, z którego ma inną perspektywę. Widzi świat już nie z poziomu uczestnika, stojącego na ulicy obserwatora. Dziś to jest spojrzenie globalne, uniwersalne choć wciąż bardzo bliskie i czułe na detale codzienności. I co ważne dla wszystkich fanów zespołu – podane w formie niezwykle pięknych piosenek …

Jest jakiś klucz, czy może wspólny mianownik, który pozwala zrozumieć pańskie teksty? Zarówno te z nowej płyty jak i wiele poprzednich?

Proszę go szukać! Sam się często nad tym zastanawiam. Tak było już przy poprzednich płytach, natomiast na tej nowej ten wspólny mianownik jest bardziej wyczuwalny, może nie można go nazwać, ale jest na pewno coraz bardziej widoczny.

Bóg?

Pan Bóg jest odnośnikiem, a ściślej mówiąc Biblia i samo odczuwanie i przeżywanie tego na co dzień. To co jest tam napisane to zbiór pewnych schematów, które opisują, językiem metafor, praktycznie wszystko co dotyczy ludzi. I to rzeczywiście działa, nawet jeżeli ktoś jest niewierzący to może z tego czerpać do woli traktując te teksty w kategorii filozofii. Te wykładnie są po prostu uniwersalne…

Czy to nasycenie metaforami przeniosło się na język piosenek Raz, Dwa, Trzy? Nowe teksty różnią się nieco od tych z poprzednich albumów, są mniej oczywiste…

Tak, zacząłem posługiwać się czymś co, przybliża mnie do bardziej uniwersalnego sposobu wypowiadania się. To jest dla mnie bardzo ważne, bo wciąż sam się tego uczę. Pisząc piosenki zawsze staram się podchodzić do tego w nowy sposób i zdarza się że idąc „za słowem” dochodzę w miejsca nieoczekiwane. Oczywiście zawsze mam jakiś zamysł, cze też plan tego co chcę opisać, jednak budując tekst ruszam w wędrówkę za znaczeniem słów, za powiązaniem tych znaczeń. Jeżeli to prowadzi mnie w kierunku, który mnie zmusza do myślenia, to ja na pewno tam pójdę.

Nie było trudno po dość intensywnym obcowaniu z piosenkami Osieckiej i Młynarskiego przenieść się w tak odległe pisarsko rejony?

Nie. Nie czuję się osobiście związany z tekstami Agnieszki Osieckiej czy Wojciecha Młynarskiego, chociaż bardzo cenię ich sposób formułowania myśli i pisania. Z naszej strony to wyglądało tak, że w twórczości Wojtka Młynarskiego wyszukiwaliśmy takie utwory, które byłby bliższe naszemu sposobowi myślenia. Chcieliśmy przybliżyć je do tego co my chcielibyśmy przez te piosenki powiedzieć. To była bardziej praca reżyserska niż aranżacyjna. Zależało nam na możliwości opowiedzenia tymi tekstami czegoś, co było potrzebne w roku 2007. Wracając do pytania – nie było trudno…

Muzycznie zespół wyraźnie nawiązuje do tego nowego sposobu patrzenia na świat. Kompozycje są bardziej liryczne, jakby lżejsze…

Myśmy tę płytę „wydłubali palcami”. Od samego początku pracy na tym materiałem, bliska nam była idea tworzenia i grania dźwięków a nie epatowania hałasem. To był plan zespołu, aby przy minimalnym wykorzystaniu narzędzia „głośność”, wykonać resztę najbardziej pomysłowo i z pełnym zaangażowaniem, nie przekraczając w tym wszystkim pewnego poziomu dynamiki dźwięku. Ta sama myśl była obecna w czasie nagrywania płyty i mam wrażenie, że jest to słyszalne, że ta idea jest jasna i czytelna. A jak ktoś będzie chciał głośniej, to musi podkręcić… znacznie głośniej. Ważne jest aby mieć świadomość, że w ten album nie zawsze trzeba się wgryzać i rozpatrywać wszystkie ważne tematy jakie zostały na nim poruszone, czasami ta muzyka może sobie po prostu płynąć, gdzieś z boku…

Może płynąć i może całkiem skutecznie słuchacza „wkręcić”…

Były takie pomysły kolegów żeby się w kompozycjach otrzeć lekko o trans. Sam parłem w tę stronę i jest parę takich utworów które są moim oczkiem w głowie. Szczególnie te, które wydają się pozornie łatwe i przyjemne jak na przykład „To wszystko co niezrozumiałe”, który wydaje się lekki chociaż wcale taki nie jest. Także tekstowo jest opowieścią o równowadze między siłą serca a siłą umysłu. Jeżeli dopuścimy do głosy wyłącznie głos umysłu, staniemy się zimnymi obserwatorami i wykonawcami jakiegoś z góry założonego planu, jeżeli natomiast zdamy się tylko na głos serca, odbiorą nas jako kompletnych głupców.

I te proporcje udało się zrównoważyć? Adam Nowak patrzy dziś na świat jakby z lotu ptaka. Widzi i komentuje wszystko z zupełnie innej strony…

To prawda, że ta płyta jest wędrówką. Ale nie jest to podróż „pocztówek”. Muzyka nie jest pisana do obrazka, nie miała na celu oddania atmosfery konkretnego miejsca. Próbowaliśmy się zbliżyć muzycznie i tekstowo z całym zespołem, tak aby opowiadać historie w sposób charakterystyczny dla pewnych regionów, jak chociażby bliskiego wschodu. Korzystaliśmy z różnych stylizacji muzycznych, nie zapominając równocześnie kim i skąd jesteśmy i co nas tutaj spotyka. Piosenka „Już” to na przykład moja próba zmierzenia się z trudnym tematem pisania o moim tacie, w taki sposób, żeby nie była to kolejna piosenka kogoś kto umie pisać piosenki. Musiałem opowiedzieć o tym co mnie dotknęło i o tym co czuję odsuwając na bok umiejętność pisania. W tym wypadku bardzo pomocny okazał się sposób opisywania śmierci i mówienia o niej w języku ludowym. W ludowości jest zgoda na śmierć, jest lament, opłakiwanie i zrozumienie całego zjawiska. Bez tej świadomości prawdopodobnie bym sobie nie poradził, nie znalazł bym języka do tej piosenki…

Czy Raz, Dwa, Trzy będzie jakoś szczególnie świętować przypadające w tym roku dwudziestolecie istnienia?

Mam nadzieję, że płyta “Skądokąd” będzie wystarczającym przejawem tego świętowania (śmiech). Chociaż obawiam się, że to będzie nie możliwe i czekamy już na jakieś wydarzenia bardziej oficjalne. Nie jestem wielkim zwolennikiem takich sytuacji, bo zawsze jest ciekawej kiedy coś jest niezapowiedziane, ale wierzę uda nam się zapewnić publiczności coś interesującego na to nasze dwudziestolecie…

Rozmawiał Piotr Miecznikowski

Zostaw komentarz