15.04.2009/
Z okazji minionych Świąt życzę wszystkim odwiedzającym i nie tylko wszelkiego dobra na jakie zasługujemy jak i nie zasługujemy. Dziękuję za nadesłane życzenia. Chwilowo (czym jest chwila?) nie prowadzę zapisków. Nie wiemy, czy cierpliwość jest nagradzana. Ale pielęgnować cnotę cierpliwości zawsze można. Cierpliwi mniej agresywnie ingerują w mechanizm życia innych. Pozdrawiam serdecznie. Życzę miłego dnia.
15 kwiecień, 2009 o 22:26
Dzięki Adamie za życzenia. To miłe. Skąd ten minimalizm? Brak czasu? Brak chęci? Pozdrawiam. Artur
19 kwiecień, 2009 o 18:46
….więc pielęgnujmy cnotę cierpliwości.
20 kwiecień, 2009 o 16:04
Najlepsze życzenia dla Jarka Trelińskiego z okazji urodzin -))).
20 kwiecień, 2009 o 19:06
Przyłączam się do życzeń dla Jarka-3 dni po moich-muszę pamiętać
Pozdrawiam serdecznie!
29 kwiecień, 2009 o 12:53
…ładnie powiedziane “pielęgnować cnotę cierpliwości” tylko gorzej z jej wykonaniem, no może trudniej w niektórych sytuacjach ;).
29 kwiecień, 2009 o 13:01
Dziex za życzenia i pzdr0 all! GL I HF !!
2 maj, 2009 o 15:37
Dziękuję za piękny majowy koncert w Lubinie
Utwory przepiękne a muzyka rockowa wyeksponowana właśnie na koncercie przez wszystkich muzyków te solówki… pozdrawiam i czekam na następne koncerty w okolicach i nie tylko
19 maj, 2009 o 15:04
Witam Panie Adamie,
widziałam Pana dwukrotnie w tv - ostatnio w niedzielę w TVN. Milo było posłuchać wypowiedź mądrego człowieka, którego brak nam na tej stronie. Pozdrawiam z pochmurnego dziś Mazowsza - XL
25 maj, 2009 o 08:41
Panie Adamie, wczorajszy koncert w Warszawie na jarmarku sw. Dominika jak zwykle wspaniały. Powiem krótko, dzieki Waszej muzyce chce mi sie życ.Dziękuję.
29 maj, 2009 o 23:36
Dzis byłam na Waszym koncercie w Gdyni. Poryczałam sie jak bóbr. Bo i okazja była wzruszająca gala z osobami niepełnosprawnymi w roli najwazniejszej. Także w waszym teledysku…
No, to powiem, ze wyszłam otulona dobrem, prostotą, nie chciało mi sie wychodzić i wracac do tego jazgotu, widoku bęcwałów wyborczych, których teraz pełno.
Szukam Was teraz w sieci, nuce i tęsknie juz do nastepnego razu. czyli do trzeciego, bo juz miałam szczęście byc raz - w klubie Pokład tez w Gdyni na Waszym koncercie.
A wiem, ze juz niebawem będziecie znów z nami - 19 czerwca, w znakomitej kompanii zresztą, bo zjeżdża tez do Gdyni - jak Wy - na plażę - Kousturica ze swoja ferajna. Bo LATO ZACZYNA SIE W GDYNI. Czyż nie? Zatem wiejjjjj do Gdyni:))))! Do zobaczenia chłopaki:)))))
30 maj, 2009 o 21:48
Joanno, zazdroszczę Ci tych wrażeń!!!! tak blisko byli a ja nie mogłam się delektować Ich muzyką
.
1 czerwiec, 2009 o 20:48
Dzieciom Dużym i Mniejszym życzę dużo uśmiechu
21 czerwiec, 2009 o 16:36
Adanie:) Kiedyś poznaliśmy się przy jakimś koncercie w Szczecinie. Robiłam też z Tobą wywiad do jakiejś szczecińskiej gazety - chyba Kurier. Pamiętam też smaczną wódeczkę po jednym z koncertów w mieście Gryfa w garderobie. Jesteście cudowni! Jestem z Wami jako wierna fanka i dziennikarka kulturalna od koncertu na Famie w roku 88 czy 89. Chciałabym zrobić z tobą wywiad Adamie, czy mogłabym prosić cię o kontakt, bo posiałam gdzieś Twój email, a komórkę chyba jakiś czas temu zmieniłeś??? Email podałam w komentarzu. Jakby co napisz proszę tu lub sms-em pod nr 516 098 558. I proszę o kolejną odsłonę blogu, bo 2 mce to długa przerwa. Coś się stało, czy nie masz czasu? Pozdrawiam cię ze Szczecina:)))) Joanna Giza
21 czerwiec, 2009 o 21:19
…a ja, po dłuższej przerwie miałam możliwość uczestniczenia w koncercie nas plaży w Gdyni ;)…komentarz , zostawiłam jednak na stronie fanklubu 123.
22 czerwiec, 2009 o 08:41
Ostatnio wywiadów z Panem Adamem pod dostatkiem. Bardzo fajny w magazynie Pani i całkiem niezły w Playboyu:)
4 lipiec, 2009 o 06:17
Tak, wszystko sie tak bardzo zmienia….
27 lipiec, 2009 o 10:10
Nic nie moze wiecznie trwac
18 wrzesień, 2009 o 04:43
do cierpliwych osob nie naleze…dawno niczego nie udalo mi sie wpisac bo jakos tak zycie sie rozeszlo we wszystkie strony….nie bede narzekac ,ze Pana Adama rzadko mozna poczytac. Brak mi komentarzy na temat zycia ,prostego opisu swojego wiejskiego domku i poczynan dzieci i psa…pozdrawiam wiernie i cieplutko z zimnej i juz biednej Islandii…niech sie Pan,Panie Adamie gdzies w swiecie nam nie zgubi…
20 wrzesień, 2009 o 14:41
Drogi Adamie - z tego co widzę równie dawno tu zaglądałam jak i Ty. Życie jakoś popędziło naprzód nie pozostawiając zbyt wiele czasu na pisanie.
Szczęśliwie (dla mnie) wyczytałam, że 2.10 będziecie w moich rodzinnych Gliwicach, w teatrze, którego ruiny zwiedzałam chowając się przed normalnością w wieku trochę wcześniejszym. 2.10 mam sprawę w Gliwickim sądzie, więc wieczór zapowiada się bajecznie. To chyba jakiś prezent od losu - ten termin - mam nadzieję, że w końcu uda nam się trochę mniej płochliwie porozmawiać o wizjach zwyczajności. Pozdrawiam bardzo gorąco, wysyłam kilka energetyzujących podmuchów pomorskiego wiatru…joanka
P.S. A Gucio to cud nieskończony.
27 wrzesień, 2009 o 23:40
Czasami czas potrafi boleć, chociaż nie jest żywą istotą i nie potrafi dotknąć, uderzyć… Jest go tak mało i tak bardzo wiele - zarazem, gdy czeka się na spotkanie z Kimś, Kto już od blisko dwóch lat po tamtej drugiej stronie… Lato i za chwilę piękna jesień nadchodzi… Cudny czas na bycie razem - nie obok siebie… Miłych, ciepłych, wspólnych chwil i dobrego czasu podczas koncertowania - zawieszonego tu i teraz we wszechświecie - dla wszystkich i Pana Adama
28 wrzesień, 2009 o 22:08
Podłączam swoje życzenia do życzeń bardzo dawnych. Tego co najważniejsze przez wszystkie minuty życia z okazji urodzin życzę ja - wierna fanka
3 listopad, 2009 o 13:05
mam nadzieję, że ścieżki koncertowe zawiodą i do Częstochowy…:)))
14 grudzień, 2009 o 10:26
Witam, Przepiękny, charytatywny koncert w Auli toruńskiego uniwersytetu zachęcił mnie do zajrzenia na niniejszy blog…a tu posucha straszna?! Dzisiaj spadł bialutki śnieg, kolejne święta się zbliżają, krzewy w ogrodzie fachowo opatulone… może będzie nam dane przeczytać kolejny wpis? pozdrawiam!
23 grudzień, 2009 o 10:47
Życzę zdrowych i spokojnych świąt.
Trzymajcie się z dobrymi uczuciami.
Najmocniej,
luci
23 grudzień, 2009 o 14:44
jak raz, niespodziewanie - znowu Święta. Pan Adam nas cokolwiek zaniedbał w tej spontanicznej i niewymuszonej korespondencji, ale ja ze swej strony przesyłam kolejne życzenia wesołości ducha i twarzy, słońca w niebie i duszy, spełnienia co sie marzy i ….żarcia po uszy!
Wesołych Świąt, także dla wszystkich wielbicieli Pana Adama i jego cudnej kapeli
Bogdan
24 grudzień, 2009 o 12:53
Pełnych miłości,wiary i nadziei Świąt Bożego Narodzenia-chwili zadumy z filiżanką ulubionej kawy,radości z przebywania z Bliskimi,zapachu
choinki i przystanięcia w codziennej gonitwie,by przypomnieć sobie,co
jest naprawdę w życiu ważne…
Pozdrawiam serdecznie
25 grudzień, 2009 o 19:30
Życzę Wszystkim Muzykom Mojego ulubionego Zespołu, Świąt udanych, ciepłych od uczuć, serdeczności, miłego delektowania się świątecznymi przysmakami, relaksu w otoczeniu bliskich osób i abyście Panowie swoją twórczościa czarowali mnie, nas niezmiennie w następnym roku 2010 roku.
29 grudzień, 2009 o 20:16
Nie moglam się powstrzymać…choć to niekoniecznie świąteczne. Chodzi o wywiad dla “Męskiej muzyki” GW. Przeniknęło mnie, poczułam ciarki. Po pierwsze dlatego, że to, co mówil AN było mi bliskie, wyrażał to, co jest dla mnie ważne, a co, wskutek przejść, gdzieś zakopałam, by się “uodpornić”. Po drugie, bo zobaczyłam, że moje doświadczenia, intuicje nie są odjechane i odosobnione. Po trzecie, bo opowiadając o żonie AN mówił o rzeczach, które w sobie lubię i cenię, ale które z drugiej strony mogą stać się (i niestety stały się) polem do nadużyć dla drugiej strony (ten piękny “chaos emocjonalny”) i których się trochę wstydzę. I po czwarte, poczułam jakąś bliskość podobieństwa pojmowania rzeczy, o których trudno się mówi i których nie sposób “kompleksowo” analizować. Dziękuję.
24 styczeń, 2010 o 12:56
Panie Adamie…skoro płyta skończona, a więc i czasu powinno być troszkę więcej, to może po powrocie z zimowego szaleństwa, jako człowiek wypoczęty i rodzinnie spełniony, znajdzie Pan chwilkę, żeby skrobnąć parę zdań dla nas, wiernych i… musi Pan przyznać wielce cierpliwych, acz troszeczkę zasmuconych pańskim przewlekłym milczeniem…sympatyków RDT:)
Cnotę cierpliwości należy pielęgnować, ale…czyż w nieskończoność???
Pozdrawiam.
11 marzec, 2010 o 09:18
Mam nadzieję, że Wkrótce koncert w Bielsku.. Nowa płyta? Miłość od drugiego słuchania..głębsza coraz. Piękna.
13 marzec, 2010 o 13:12
Drogi Panie Adamie! to juz rok prawie od kiedy odezwał się pan do nas ostatni raz!! wpisy z naszej strony co raz rzadsze, jakby wiara w przekaz zawartych w nich myśli przygasła. a były rozmowy o polach za oknem, o zdrowiu, o psie, o koncertach wreszcie. czemuż ach czemuż nie towarzysza nam już refleksje znad porannej kawy, czemuż ach czemuż … ech, pozostaje jechać w te zimne marcowe drogi (skądokad?) i dogonić Pana znów gdzies w Polsce - tym razem będzie to Elblag. mam wielka nadzieję na koncert najpiekniejszy i na spotkanie choćby najkrótsze, z tym półsekundowym przytrzymaniem spojrzenia, może z kolejnym podpisem na kolejnej płycie. serdeczne pozdrowienia ze słonecznego choć ciągle zimowego Olsztyna
31 marzec, 2010 o 16:14
Nadchodzi piękny czas Wielkiej Nocy…przesyłam więc te życzenia
dla wszystkich tutejszych bywalców i dla panów z RDT…z nadzieją w sercu, że tu zajrzą:)
http://www.gratka.pl/zyczenia/?token=37758ef782a8e07267b040a6e9b
31 marzec, 2010 o 21:33
Evito, za życzenia Dziekuję, ja również życzę Wszystkim tego co najlepsze i abyśmy mogli bywać na wielu, wielu… Koncertach naszej ukochanej Grupy Raz Dwa Trzy.
2 kwiecień, 2010 o 00:56
Ja również życzę-spokojnych świąt.
3 kwiecień, 2010 o 11:12
dzięki Adamie… bliżej Boga dzięki Tobie jesteśmy.
Widać, że nie tylko masz coś do powiedzenia, ale i potrafisz mówić.
Tak trudno połączyć słowa z dobrą muzyką; tak połączyć by stały się jednym… nie znam zbyt dużo takich utworów, które tak chwytają człowieka jak Twoje… Dziękuję raz jeszcze i Spokojnych Świąt.
Andrzej z Rodziną
5 kwiecień, 2010 o 18:30
…. poranek wielkanocny…. czas zwalnia, może i nawet zatrzymuje się na chwilę,
abyśmy w odgłosach serca usłyszeli prawdziwe tętno życia,
odpowiedzieli sobie na pytanie o perspektywę bycia w świecie,
pośród ludzi, dla drugiego człowieka - a tym samym dla siebie….
poranek wielkanocny…. przekonanie, że po smutku nadchodzi radość i nadzieja,
a każdą trudność da się odrzucić jak kamień od grobu Mistrza z Nazaretu…..