Pozdrawiam Cię Gościu i cenię za klasę. Mistrzu Adamie - o ile mogłoby się przydać muzycznie powierzam 2 teksty. Jeśli nie spasują - proszę dać znać. Deus Te benedicat.
Wiara i rozum
Gdy rozum się próżno stara
tajemne przebrnąć ciemności
rękę podaje mu wiara
i pewność bez wątpliwości
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
Gdy wiara odchodzi nocą
potrzeba – gdy noc ta niełatwa –
poznać z rozumu pomocą
tej samej prawdy dwa światła
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
Gdy rozum za wiarą zdąża
a wiara rozum ugości:
razem szybują w przestworzach
w kierunku nieskończoności
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
…… a druga rzecz w innym klimacie
Pieta
kochasz – nawet gdy umrze
pragniesz – Winnico Żyzna
Tyś Macierz i Ojczyzna
przełkniesz z powrotem łzę
czy by Wszechmocny nie mógł
krzyża – jakby za mało
oddałeś Matce Ciało
wierny stworzeniu Bóg
Hostię przytulasz Pieto
choć zabity Baranek
Matki brzemienny stan
złóż Go w ziemi wybranej
niech przemieni ją w świętą
On nieśmiertelny Pan
14 czerwiec, 2009 o 23:18
Pozdrawiam Cię Gościu i cenię za klasę. Mistrzu Adamie - o ile mogłoby się przydać muzycznie powierzam 2 teksty. Jeśli nie spasują - proszę dać znać. Deus Te benedicat.
Wiara i rozum
Gdy rozum się próżno stara
tajemne przebrnąć ciemności
rękę podaje mu wiara
i pewność bez wątpliwości
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
Gdy wiara odchodzi nocą
potrzeba – gdy noc ta niełatwa –
poznać z rozumu pomocą
tej samej prawdy dwa światła
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
Gdy rozum za wiarą zdąża
a wiara rozum ugości:
razem szybują w przestworzach
w kierunku nieskończoności
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
wierzę – żeby rozumieć
rozumiem – żeby wierzyć
…… a druga rzecz w innym klimacie
Pieta
kochasz – nawet gdy umrze
pragniesz – Winnico Żyzna
Tyś Macierz i Ojczyzna
przełkniesz z powrotem łzę
czy by Wszechmocny nie mógł
krzyża – jakby za mało
oddałeś Matce Ciało
wierny stworzeniu Bóg
Hostię przytulasz Pieto
choć zabity Baranek
Matki brzemienny stan
złóż Go w ziemi wybranej
niech przemieni ją w świętą
On nieśmiertelny Pan
Adam Gancarz adagan@wp.pl
17 wrzesień, 2010 o 01:16
Oczekiwałem na jakąkolwiek odpowiedź. Proszę sobie już darować. ag
17 wrzesień, 2010 o 19:09
o ile moja opinia się liczy. Ale przecież sam cenisz swoja poezję, to po huk Ci opinia innych?:))
17 wrzesień, 2010 o 19:10
a cha ! zapomniało mi się… ..Takie sobie:)
19 grudzień, 2010 o 01:57
Wiersz b. b. szlachetny. Może jednak ukochaj żonę (która Cię tak nieprzytomnie i mistycznie wręcz ubóstwia) i córeczkę też ukochaj mocno.
Serdecznie pozdrawiam
Twój Szyna
13 listopad, 2011 o 20:08
SUPER FOTKI- MOJE UZNANIE.L Z HOTELU Z BARTOSZYC