23.09.2008.
Jest zimno i tyle. A gdy jest ciepło to jest lepiej. Tak mi się wydaje. I tak bym chciał. Ale jest inaczej, więc sobie trochę marudze pod nosem.
Na temat nowego wystroju strony rozmawialiśmy. To prawdopodobnie jakaś forma przejściowa. Gosia i Olek bardzo mnie tą bielą rozmieszyli. O ta ja się tez przywiązałem do uprzedniej grafiki i teraz z wolna rozeznaje się w nowej. Tak nawet trochę podejrzliwie zerkam na te wszystkie nowości. I rację ma Grzegorz, że więcej można, prościej, sprawniej, nowocześniej. To, jesli mam kłopot to może może jakiś kłopot mam, pryk stary jestem, że mi zmiany nie na dobre wychodzą. Pożyjemy-zobaczymy.
Z archiwum rysuje się pewien problem. Część wpisów pozbierałem zapisując je w osobnym folderze na komputerze. Zaraz po tym jak umeszczałem notatki na serwerze. Nie mam niestety komentarzy, a zatem same wpisy są tylko częścią zapisu, bardzo niepełną częścią. Pokazywały przecież rodzaj dialogu, więc bez komentarzy są tylko usiłowaniem wymądrzania na zmyślony temat. Czy je można umieścić do wglądu te wpisy-dowiem się. A może kto przezornie zapisywał strony w całości-nie wiem. Może… Na razie opiekun strony na wakacjach. Wszelkich zmian będzie można dokonać po jego powrocie.
Po roku obserwowania nau pływackich naszych pociech w końcu sami wskoczyliśmy do basenu i pływamy wraz z nimi. To znaczy pociecha pobierają nauki, a my zbyt pochopnie nadrabiamy zaległości zapełniając sześć z sześciu dostępnych torów na pływalni. No gdzie się pojawimy tam nas za dużo. Za dużo według najnowszych europejskich standartów. Obowiązuje jednak w najlepszym przypadku “dwa plus dwa”. Mając jednak w nosie unijne i nie unijne stadarty samochodowo-hotelowo-restauracyjno-podróżniczo-mieszkalne zajmujemy basen i tyle. Można się z tym nie zgadzać. Naprawdę można. Najlepiej pływając w basenie.
Wczoraj nastąpiło wręczenie Nagrody Mediów Publicznych “Cogito”. Śledziłem losy tych propozycji w II programie PR podróżując często samochodem. Ponieważ mamy zdolnych pisarzy to uważam, że wszystkie propozycje były bardzo interesujące. Mój faworyt “Cała radość życia” (Noir sur Blanc) Pani Franceski Michalskiej niestety nie zdobył nagrody. Myślę, że taka książka nagród nie potrzebuje. I że jej start w rankigach jest tylko dodatkiem do obecności tejże książki na rynku wydawniczym. Polecam tę książkę z całego serca. I życzę wszystkim mającym kłopoty z umiejscowieniem się w egzystencji takie życiowej siły jaką opisała Pani Franceska. Po jej przeczytaniu rozwiewają się na dłuższy moment problemy ze stopniowaniem ważności. Poza tym życzę miłego dnia.
23 wrzesień, 2008 o 14:32
Basen… hmm, cały czas sobie powtarzam, że jak skończę pracę magisterską to zrobię to, czy tamto… Jedną z takich rzeczy jest zapisanie się na basen - bardzo zaniedbany, a tak przeze mnie lubiany… Chyba pora przestać się ze soba cackać… albo przysiąść i dopełnić dzieła, albo zacząć robić te wszystkie rzeczy… Inna zaniedbana aktywność - czytanie książek “nienaukowych” mam nadzieję zostanie przywrócoan do łask czym prędzej. Poleconą książkę nabędę. Przeczytam, a potem wyślę przyjaciółce, która we Francji mierzy się ze swoimi słabościami i marzeniami jednocześnie, a tak bardzo mi ostatnio pomogła… “Życiowa siła” i “problemy ze stopniowaniem ważności” to hasła, któe świadczą o tym, że obie powinnyśmy zapoznać się z tą lekturą…
23 wrzesień, 2008 o 20:01
hehehe ………. ale ze mnie inteligentny czlek …….. “odkrylem” Wasza strone dopiero dzis mimo ze korzystam juz dlugo z dobrodziejstw techniki jak internet …… ale nie o tym, czy ktos mi pomoze ? Chcialbym sie dowiedziec gdzie i czy jeszcze w ogole moge nabyc wejsciowki na koncert 05.10.2008 – Kraków – Auditorium Maximum UJ – godz. 20.00 ?
Jesli by mi sie jednak nie udalo to mam goraca prosbe - jesli macie w swoim repertuarze Piosenke starych kochankow to poprosze o dedykacje “dla Asi”…
Dzieki, pozdrawiam
23 wrzesień, 2008 o 21:18
Ano zimno. Mamią nas tu obietnicami poprawienia pogody-od środy,na południu od piątku. Pożyjemy-zobaczymy. Może być chłodno,byle nie padało w weekend. A tak w ogóle ciężko tak jakoś-ważą się losy dwuletniej pracy-czy będzie tylko dla mnie,czy będzie też tzw. papier? Czas pokaże.Już wkrótce…
24 wrzesień, 2008 o 13:58
Edyta, będzie dobrze, bo przecież musi być dobrze. Prawda?
Panie Adamie, piękny występ w telewizorze u Kuby W. Taka miła odmiana w programie, który mimo ogromnej inteligencji Kuby czasem zawodzi. Miło się oglądało gadającego Pana Adama.
Ściskam ciepło
25 wrzesień, 2008 o 08:54
O tak, występ u Kuby był naprawdę świetny, szczerze powiedziawszy był to jedyny odcinek, na który czekałam i który obejrzałam z zainteresowaniem. Pozdrawiam serdecznie
8 październik, 2008 o 13:58
:):):):)
Jak miło, że wróciliście!
Czekam na koncert w Warszawie, ale może nie ten w Teatrze Polonia, bo zapewne będzie z wielką pompą.
Czy można liczyć na stary repertuar, ten sprzed Osieckiej i Młynarskiego? Najbardziej lubię Wasze autorskie piosenki.
Pozdrawiam ze słonecznego dziś Mazowsza.