18.09.2008.
Autor: Adam Nowak
Witajcie po dłuższej przerwie. Jak zdążyłem przeczytać Grzegorz opisał powody awarii na stronie, więc nie będę się powtarzał. Nieobecność nadwątliła systematyczność wpisywania. Moja ostatnia notka była wysyłana z Chorwacji. Wyjazd doprawdy wielce szczęśliwy, pełen dobrych momentów i atrakcji. Wraz z innymi, szkolącymi się młodszymi i starszymi uczestnikami stałem się amatorem windsurfingu. To już druga “deska”, którą nauczyłem się w tym roku obsługiwać. Zastanawiam się dlaczego straciłem tyle czasu. Trudno. Tak się zdarza. Podobno na nic nie jest za późno, tylko trzeba dopasować intensywność. Chorwacja ma ten rodzaj ciepłoty, która zaczęła mi bardzo odpowiadać. Nawet zastanawiam się dlaczego zostałem umieszczony w tej, a nie innej, cieplejszej szerokości geograficznej. Owszem, z ulgą wracam do Polski po zagranicznych wojażach, ale tam do tej Chorwacji jednak ciągnie. Czy komuś udało-by się może trochę podgrzać u nas temperaturę. Byłbym wdzięczny dozgonnie. Wtedy nie musiałbym wyjeżdżać. Upraszam zatem o dłuższe okresy ciepłoty. Piszę to na tarasie w temperaturze jedenastu stopni. Ot, przekora losu zestawiona ze wspomnieniami.
Już gramy koncerty. To wiadomo, bo ta część strony na szczęście była czynna. Przed nami znów wiele przygód. Sezon rozpoczęty. Szkolny również. U nas już czwórka dzieci w placówce dydaktycznej. To dla nas nowość. Chociaż czasu wcale od tego nie przybyło.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Za chwilę wyjeżdżam
Napisany: 18 wrzesień, 2008 w