Archiwum dla wrzesień, 2008

30.09.2008. Jeszcze kilka fotografii z Chorwacji.

Autor: Adam Nowak

Oto fotografie. Pierwsza to mury pałacu Dioklecjana w Splicie. Można sobie wyobrazić, że miasto zamieszkane było przez Rzymian.

 

Druga to uliczka w Splicie.

 

Na trzeciej z Darkiem. Podróż pełna przygód przez zatokę między Trogirem, a Splitem. Łódż pontonowa o wdzięcznej nazwie “Żółty jastrząb”.

 

Czwarta. Okno na lodziarnią w Trogirze.

 

Piąta. Trogir przy katedrze.

 

 

28.09.2008. Lublin.

Autor: Adam Nowak

Od piątku przebywamy z Żoną na terenie miasta Lublina. Zostałem zaproszony przez Księdza Arcybiskupa Józefa Życińskiego (Jego Eminencję darzę niezwykłym szacunkiem) na Kongres Kultury Chrześcijańskiej(”Dialog Chrześcijaństwa z Kulturą”) odbywający się na KUL-u. To dla mnie ogromne wyróżnienie i jednocześnie wyzwanie. Tym bardziej, że z zawodu cały czas pozostaję Technikiem Żywienia Zbiorowego. Jak to śmiesznie zabrzmiało na sali pośród zebranych profesorów i przedstawicieli nauki i kultury wyższej. Zostałem poproszony o napisanie tekstu (zamieszczę go niebawem na stronie-uprzedzam dość długi) do jednej z dyskusji panelowych noszących tytuł “Odwaga Apostoła, a poprawność polityczna”. Tekst napisałem. W panelu udział wziąłem. Wypowiedź znalazła się w wydawnictwie skupiającym inne teksty nadesłane na Kongres. Pierwszy raz w życiu brałem udział w tak ważnym przedsięwzięciu. Wczoraj obecni byliśmy na spotkaniu z Włochem, Profesorem Rocco Botiglione (bardzo ciekawy wykład, który Profesor wygłosił po polsku!), a później z Prezydentem Lechem Wałęsą, które prowadził Ksiądz Arcybiskup Tadeusz Gocłowski (Jego Eminencję darzę również wielkim szacunkiem). Prezydent Lech Wałęsa zabrał głos w sposób rozważny, poukładany, dokonał zsyntetyzowanej diagnozy ostatnich dwudziestu ośmiu lat, zarysował swoją wizję dla naszego kraju i nie tylko na nadchodzący czas. Jeden z Profesorów obecnych na spotkaniu przeprowadzał badania na grupie młodzieży. Jednym z pytań było: z czym kojarzy ci się “Solidarność?” Jednoznaczna odpowiedź brzmiała: z Lechem Wałęsą. Lech uśmiechnął się po usłyszeniu tego cytatu. Został jednak napomniany przez Ojca Dominikanina biorącego udział w spotkaniu, że “do języka polityki wkradły się takie słowa jak “dureń”, “debil”, “małpa, z brzytwa” itp.” I że taki język powodowany jest nienawiścią i że tej nienawiści jest stanowczo za dużo. Spotkanie zakończyło się oklaskami na stojąco. Pan Prezydent był w bardzo dobrej kondycji. Spokojny, błyskotliwy, rzeczowy, przekonywujący. Ksiądz Arcybiskup T. Gocłowski prowadził spotkanie w sposób niezwykły. Chciało się słuchać każdego wypowiadanego słowa. Tak też wypowiada się Arcybiskup J. Życiński. Jacyż to niezbędni ludzie. Łączący ogromną wiedzę, takt, kulturę, wrażliwość. Bardzo to jest niedobrze, że w mediach dominują zupełnie inne głosy przedstawicieli Kościoła. A jeśli dominuja inne, to trzeba szukać w medialnych odmętach tych głosów, w których słychać ogromną wiarę, rzeczowość, prawdę, wyrozumiałość, intelekt, mądrość, umiar, ale też dowcip i lekkość. Spotkanie takich ludzi dodaje sił. Po prostu.

 

Ksiądz Arcybiskup J. Życiński z niezwykła atencją traktuje i odnosi się do artystów. Obejmuje ich skrzydłami swojej opieki. Powiedział, że “artyści nadają niezwykłego koloru życiu, któremu tak często brakuje podstawowych barw”.

 

Wczoraj byliśmy na koncercie W Filcharmonii. Nie pamiętam już kiedy byłem na koncercie w Filcharmonii. Grany był Brams i Beethoven. Brzmienie orkiestry na żywo. To dla mnie każdorazowo przeżycie ogromne. V Symfonia zabrzmiała mocno. Wróciliśmy do hotelu, a tam… z głośników piosenki polskiego zespołu, który w ostatnim odniósł sukces… Udało się wynegocjować zmianę wykonawcy. Kolacja dobra. Miły wieczór.

 

Dziś ostatni dzień Kongresu. Jednym ważniejszych prelegentów będzie Ksiądz Profesor Michał Heller, który w ubiegłym roku otrzymał najważniejszą nagrodę w świecie nauki. Nazywaną “noblem” Nagrodę Templetona. Gorąco polecam do czytania Jego książki. Są dostępne na stronie wydawnictwa Znak i pewnie nie tylko tam.

 

To był bardzo intensywny koniec tygodnia. Dzisiaj powrót. W pamięci dużo przeżyć. Teraz powoli trzeba to ogarnąć. Zbilansować trochę życiorys w dniu czterdziestych piątych urodzin. Mój Boże. Czy to już czas na marynarkę i okulary… Miłej niedzieli.

 

 

24.09.2008. Kilka fotek z Chorwacji. Split poznym wieczorem.

Autor: Adam Nowak

TakzeSplit noca.Split ponownie.SplitWidok na paac Dioklecjana. Split. Chorwacja.

23.09.2008.

Autor: Adam Nowak

Jest zimno i tyle. A gdy jest ciepło to jest lepiej. Tak mi się wydaje. I tak bym chciał. Ale jest inaczej, więc sobie trochę marudze pod nosem.

Na temat nowego wystroju strony rozmawialiśmy. To prawdopodobnie jakaś forma przejściowa. Gosia i Olek bardzo mnie tą bielą rozmieszyli. O ta ja się tez przywiązałem do uprzedniej grafiki i teraz z wolna rozeznaje się w nowej. Tak nawet trochę podejrzliwie zerkam na te wszystkie nowości. I rację ma Grzegorz, że więcej można, prościej, sprawniej, nowocześniej. To, jesli mam kłopot to może może jakiś kłopot mam, pryk stary jestem, że mi zmiany nie na dobre wychodzą. Pożyjemy-zobaczymy.

Z archiwum rysuje się pewien problem. Część wpisów pozbierałem zapisując je w osobnym folderze na komputerze. Zaraz po tym jak umeszczałem notatki na serwerze. Nie mam niestety komentarzy, a zatem same wpisy są tylko częścią zapisu, bardzo niepełną częścią. Pokazywały przecież rodzaj dialogu, więc bez komentarzy są tylko usiłowaniem wymądrzania na zmyślony temat. Czy je można umieścić do wglądu te wpisy-dowiem się. A może kto przezornie zapisywał strony w całości-nie wiem. Może… Na razie opiekun strony na wakacjach. Wszelkich zmian będzie można dokonać po jego powrocie.

Po roku obserwowania nau pływackich naszych pociech w końcu sami wskoczyliśmy do basenu i pływamy wraz z nimi. To znaczy pociecha pobierają nauki, a my zbyt pochopnie nadrabiamy zaległości zapełniając sześć z sześciu dostępnych torów na pływalni. No gdzie się pojawimy tam nas za dużo. Za dużo według najnowszych europejskich standartów. Obowiązuje jednak w najlepszym przypadku “dwa plus dwa”. Mając jednak w nosie unijne i nie unijne stadarty samochodowo-hotelowo-restauracyjno-podróżniczo-mieszkalne zajmujemy basen i tyle. Można się z tym nie zgadzać. Naprawdę można. Najlepiej pływając w basenie.

Wczoraj nastąpiło wręczenie Nagrody Mediów Publicznych “Cogito”. Śledziłem losy tych propozycji w II programie PR podróżując często samochodem. Ponieważ mamy zdolnych pisarzy to uważam, że wszystkie propozycje były bardzo interesujące. Mój faworyt “Cała radość życia” (Noir sur Blanc) Pani Franceski Michalskiej niestety nie zdobył nagrody. Myślę, że taka książka nagród nie potrzebuje. I że jej start w rankigach jest tylko dodatkiem do obecności tejże książki na rynku wydawniczym. Polecam tę książkę z całego serca. I życzę wszystkim mającym kłopoty z umiejscowieniem się w egzystencji takie życiowej siły jaką opisała Pani Franceska. Po jej przeczytaniu rozwiewają się na dłuższy moment problemy ze stopniowaniem ważności. Poza tym życzę miłego dnia.

18.09.2008.

Autor: Adam Nowak

Witajcie po dłuższej przerwie. Jak zdążyłem przeczytać Grzegorz opisał powody awarii na stronie, więc nie będę się powtarzał. Nieobecność nadwątliła systematyczność wpisywania. Moja ostatnia notka była wysyłana z Chorwacji. Wyjazd doprawdy wielce szczęśliwy, pełen dobrych momentów i atrakcji. Wraz z innymi, szkolącymi się młodszymi i starszymi uczestnikami stałem się amatorem windsurfingu. To już druga “deska”, którą nauczyłem się w tym roku obsługiwać. Zastanawiam się dlaczego straciłem tyle czasu. Trudno. Tak się zdarza. Podobno na nic nie jest za późno, tylko trzeba dopasować intensywność. Chorwacja ma ten rodzaj ciepłoty, która zaczęła mi bardzo odpowiadać. Nawet zastanawiam się dlaczego zostałem umieszczony w tej, a nie innej, cieplejszej szerokości geograficznej. Owszem, z ulgą wracam do Polski po zagranicznych wojażach, ale tam do tej Chorwacji jednak ciągnie. Czy komuś udało-by się może trochę podgrzać u nas temperaturę. Byłbym wdzięczny dozgonnie. Wtedy nie musiałbym wyjeżdżać. Upraszam zatem o dłuższe okresy ciepłoty. Piszę to na tarasie w temperaturze jedenastu stopni. Ot, przekora losu zestawiona ze wspomnieniami.

Już gramy koncerty. To wiadomo, bo ta część strony na szczęście była czynna. Przed nami znów wiele przygód. Sezon rozpoczęty. Szkolny również. U nas już czwórka dzieci w placówce dydaktycznej. To dla nas nowość. Chociaż czasu wcale od tego nie przybyło.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Za chwilę wyjeżdżam